Pages

czwartek, 12 lipca 2018

GRILL INNY NIŻ WSZYSTKIE

LotusGrill


Uwielbiam smak grillowanych potraw. Kiełbaska, karkówka, szaszłyki z warzywami i kurczakiem... Mniam! Niestety mieszkam w centrum miasta, w bloku, więc nie miałam możliwości zbyt częstego delektowania się tymi przepysznymi potrawami. Do zeszłego miesiąca... :)

Podczas poszukiwań grilla, który sprawdziłby się na mój całkiem duży balkon, trafiłam na ideał. LotusGrill - grill, który dzięki innowacyjnej budowie odizolowuje węgiel od kapiącego z potraw tłuszczu, więc nie mamy problemu z kłębami dymu i wydzielaniem się szkodliwych związków chemicznych. Wbudowany wentylator podtrzymuje palenie poprzez wtłaczanie powietrza od spodu.

Gdzie wykorzystuję LotusGrill? Dosłownie wszędzie i każdego dnia! :) Tak jak wspominałam, przy pracy z tym urządzeniem nie mamy problemu z dymem, więc nie jest to uciążliwe dla naszego otoczenia. Właśnie dlatego, najczęściej griluje na balkonie. Często też zabieram grill ze sobą. Czy to do parku, czy na działkę. Dzięki niewielkim wymiarom oraz specjalnej torbie, urządzenie to jest poręczne i łatwe do transportu.

Czy rozpalenie LotusGrilla jest trudne? Wręcz przeciwnie! To banalnie proste:

1. Wsadzamy do środka palenisko
2. Nalewamy odrobinę rozpałki i ją podpalamy
3. Przekręcamy pokrętło, żeby uruchomić wentylator
4. Wsypujemy do koszyczka węgiel i wsadzamy go do środka
5. Zakładamy pokrywkę i ruszt
6. Zabezpieczamy rusz zaczepami po bokach urządzenia
3 minuty i gotowe!


Dodatkowo do zestawu dobrałam szklaną pokrywkę z wbudowanym termostatem, dzięki któremu możemy łatwo kontrolować temperaturę wewnątrz urządzenia. Świetne rozwiązanie!


Czy urządzenie posiada jakieś minusy? Szczerze powiem, że ja ich nie zauważyłam. Za mogę wymienić całą listę zalet:

Plusy:
-bez dymu
-bez ryzyka pożaru
- niepowtarzalny smak potraw
- łatwe utrzymanie stałej temperatury
- szybkie rozpalenie 
- można go wszędzie zabrać ze sobą
-można go rozpalić zarówno na zewnątrz jak i w domu, i na balkonie

Z ręką na sercu powiem Wam, że jest to produkt, który będę polecać każdemu. Grill jest wykonany bardzo solidnie, z wysokiej jakości materiałów. Jest dostępny w wielu wersjach kolorystycznych.  Jestem nim zachwycona! Żałuję, że nie odkryłam go wcześniej.









 


 







wtorek, 12 czerwca 2018

SŁODKIE NOWOŚCI

Werther's Original Soft Eclairs

 Maj miesiącem wspaniałych kampanii! :) Tym razem wzięłam udział w słodkiej akcji Rekomenduj.To! Po kilku dniach od otrzymania maila z tą wspaniałą wiadomością, do moich drzwi zapukał kurier z pudełkiem pełnym Werther's Original!



Głównym bohaterem kampanii była nowość Werther's Original - cukierki Soft Eclairs. Miękkie cukierki karmelowe z czekoladowym nadzieniem. Mniam! Nie mogłam się od nich oderwać. Są pyszne, delikatne, rozpływają się w ustach. Zachwycają zarówno dorosłych jak i dzieci. Serio, ciężko im się oprzeć. Myślę, że jeszcze nie raz sięgnę po nie podczas robienia zakupów :)

A Wy już ich próbowaliście?


czwartek, 7 czerwca 2018

PACZKA AMBASADORKI

Nowości od Le Petit Marseillais

Najwyższa pora na nowości! Jakiś czas temu zaciekawiona zgłosiłam się do pachnącej słońcem kampanii i oto zostałam ambasadorką marki Le Petit Marseillais. Kilka dni później do moich drzwi zapukał kurier z paczuszką, która skrywała w sobie " Rozświetlający rytuał" - pudełeczko, które skrywało w sobie 3 niesamowite produkty.

Pierwszy z nich to dezodorant z olejkiem morelowym i olejkiem szałwii. Zachwycił mnie on już przy pierwszym użyciu. Zapewnia uczucie świeżości na długi czas, a co najważniejsze nie pozostawia białych śladów. Jest bardzo delikatny dla skóry i przepięknie pachnie.

Kolejny kosmetyk to mój faworyt! Pielęgnujący olejek do mycia z olejkiem morelowym oraz olejkiem z płatków róży. Zapach jest powalający! Delikatnie oczyszcza skórę pozostawiać ja gładką i nawilżoną. Coś czuję, że będzie to mój ulubieniec.


Ostatni produkt to mleczko nawilżające z olejkiem morelowym, masą perłową i białą lilią. Balsam ma lekką konsystencję, dzięki czemu szybko się rozprowadza i wchłania. Dzięki świecącym drobinka skórą przepięknie wygląda na słońcu. Kolejnym plusem jest pompka, która znacząco ułatwia aplikację. Oczywiście pachnie nieziemsko, jak reszta kosmetyków z tej serii.

Wszystkie 3 produkty są stanowczo godne polecenia. Jestem pewna, że w mojej łazience zagoszczą na długi czas :)




środa, 2 maja 2018

ZAKUPY W BONPRIX

NA CO WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ

Najwyższa pora na zakupy. Wraz z nadejściem wiosny, postanowiłam po raz kolejny uzupełnić swoją szafę ubraniami ze strony Bonprix. Było warto? Czy jestem zadowolona z wyboru? Zaraz wszystkiego się dowiecie :)



Przyznam szczerze, że przeglądając nowości na stronie bonprix kusiło mnie wiele rzeczy. Nad kilkoma z nich długo się zastanawiałam. Jednak ostatecznie wybór padł na 3 perełki, które spodobały mi się najbardziej.

Pierwsza z nich to sukienka, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Piękna, pudrowo różowa, ozdobiona kwiatami. Bardzo kobieca, idealna na co dzień. Jestem z niej bardzo zadowolona. Wykonano ją z bardzo wygodnego, rozciągliwego materiału. Krój pięknie dopasowuje się do sylwetki. Jak dla mnie 10 na 10.

Kolejna rzecz to niebieska tunika w kwieciste wzory. 100 % bawełniana bluzeczka, idealna do jeansów i trampek. Bardzo wiosenna, przewiewna i wygodna. Sprawdzi się zarówno do pracy, jak i na spacer.

Ostatnia rzecz to kurtka. Urocza bomberka w modnym, bordowym kolorze. Kolejny strzał w 10! Kurtka świetnie leży i jest bardzo wygodna. Sprawdzi się do wielu sportowych stylizacji.

Po raz kolejny nie zawiodłam się na zakupach ze strony bonprix. Jestem zachwycona jakością i starannym wykonaniem. Każda z tych rzeczy przypadła mi do gustu w 100%! Jestem pewna, że niebawem ponownie coś zamówię :)


Kurtka bomberka--> Klik
Tunika z długim rękawem-->Klik
Sukienka shirtowa z falbanami--> Klik

Robicie zakupy w Bonprix?


wtorek, 1 maja 2018

ULTRABOGATY ŻEL MYJĄCY

KOSMETYKI MARKI ROGE CAVAILLES


Jakiś czas temu opisywałam Wam kosmetyki marki Roge Cavailles. Obiecałam, że dam Wam znać, jak sprawdza mi się ostatni z nich - ultrabogaty żel myjący. I oto jest! Oto krótka aktualizacja na jego temat.

Jest to produkt o wysokiej tolerancji, przeznaczony dla skóry suchej i wrażliwej. Idealny do codziennej pielęgnacji zarówno twarzy, jak i ciała. Czyli coś w sam raz dla mnie.

Zalety:
-brak mydła
-brak parabenów
-fizjologiczne pH
-hipoalergiczny

Po miesiącu stosowania mogę śmiało stwierdzić, że po skończeniu tego opakowania pójdę do apteki po kolejne. Żel delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę. Dodatkowo nawilża i łagodzi podrażnienia. Nie uczulił mnie, co jest dla mnie ogromnym plusem. Jak dla mnie, jeden z lepszych żeli pod prysznic jakie miałam. Polecam!




BAZY VOLLARÉ COSMETICS

TRWAŁY MAKIJAŻ NA DŁUGO


Jak każda dziewczyna, robiąc makijaż, chcę by był on trwały i wyglądał dobrze przez cały dzień. Dlatego właśnie, podstawą mojego każdego makijażu jest baza. Jaka? Rozświetlająca, matująca, wygładzająca... Wszystko zależy od nastroju mojej cery i okazji.

Jakiś czas temu w mojej toaletce pojawiły się bazy marki Vollare Cosmetics. Byłam ich bardzo ciekawa, dlatego od razu zabrałam się za testowanie. Marka w swojej kolekcji posiada aż 6 rodzajów baz:


Wśród nich znalazłam swoich ulubieńców. Do mojej cery świetnie sprawdziła się bazy matujące. Obie pięknie wygadają skórę, wypełniając drobne zmarszczki i pory. Matują bez efektu wysuszenia i zapewniają trwałość makijażu na cały dzień.

Równie zadowolona byłam z efektów, które daje baza nawilżająca. Świetnie nawilża i pozostawia buzie promienną i gładką w dotyku. Zaś kiedy moja cera wyglądała na zmęczoną, sięgałam po bazę rozświetlającą. Dzięki niej cera była delikatnie rozświetlona i wyglądała na świeżą i wypoczętą.

Ostatnie dwie bazy - wygładzająca zmarszczki i korygująca zaczerwienienia- powędrowały w ręce mojej mamy. Zarówno z jednej i jak drugiej była bardzo zadowolona. Dzięki nim zaczerwienienia, z którymi się zmaga stają się mniej widoczne, a zmarszczki wygładzone. oba te produkty według niej, jak najbardziej na plus.


Każda z tych baz świetnie się rozprowadza, dobrze wchłania i jest bardzo wydajna. Piękne opakowania kusza już na pierwszy rzut oka. Według mnie są do produkty warte uwagi, szczególnie ze względu na cenę. Myślę, że zagoszczą w mojej kosmetyczce na dłużej.

A Wy jakiej bazy pod makijaż używacie?